Wpisz słowo kluczowe:
Wyszukiwanie zaawansowane
 
 
Nasze raporty Tylko dla abonentów Zakup abonamentu Część bezpłatna
20 lat HR w Polsce
Na jak długi okres zaplanowałeś swój wakacyjny urlop?
Artykuł na życzenie
Pokolenie 50+
Monitor rynku pracy

Ponad 1,4 miliona matek Polek


Nieaktywne zawodowo Polki według przyczyn bierności w IV kwartale 2011 roku (tys.)
emerytura
3 975
nauka
1 551
obowiązki rodzinne i domowe
1 447
choroba, niepełnosprawność
986
zniechęcenie poszukiwaniem pracy
257
Dział analiz
Analizy i opracowania dla abonentów
Wstępne zapytanie ofertowe
Słownik rynku pracy
Kalendarium wydarzeń
Data publikacji: 23.02.2010

Rozmowa z Dariuszem Ludwiczakiem
Dyrektorem Personalnym Roku 1995

Uprawianie zawodu HR-owca jako wielka przygoda



rynekpracy.pl: Dlaczego zajął się Pan HR-em prawie 20 lat temu? Czy śledząc Pana losy w tym zawodzie możemy zaobserwować jak zmieniał się ten zawód w Polsce ?
Pan Dariusz Ludwiczak: Jak coś oficjalnie nie istnieje i zaczyna się działać w jakimś obszarze lub wręcz dodawać temu wartości, to znaczy że się to współtworzy. I tak właśnie pionierzy HRu w Polsce tworzyli zręby tego zawodu w Polsce. Recepta wydaje się dziś prosta: znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i z odpowiednimi zainteresowaniami. Oczywiście potrzebna jest do tego odrobina pasji. Acha, generalnie to trzeba również mieć szczęście. Oczywiście trzeba również być aktywnym aby się temu szczęściu dać złapać. Powiem nawet że to była bardzo ciężka praca. Moja generalna zasada – w tym zawodzie z sukcesem może pracować tylko ktoś kto lubi ludzi. Może to truizm, ale uważam to za rzecz podstawową.
Z wielką namiętnością opowiadam jak rodził się HR w Polsce, bo to był niezwykły okres – czas tworzenia, czas uczenia się, czas pomagania. I w tym czasie wykluwał się ten zawód, a moje losy pokazują, że ciężka pracą można było szybko zrobić kolejne kroki w tym fachu.

20 lat temu, rok po ukończeniu dwóch kierunków studiów zostałem szefem administracyjnym lokalnego oddziału wielkiej ogólnopolskiej gazety. Z grupką młodych pasjonatów tworzyliśmy gazetę od zera. Po 4 latach firma zatrudniała prawie 100 osób. Przyjmowanie ludzi, załatwianie formalności, rozliczanie, to pierwsze doświadczenia z działalnością personalną. Szczerze mówiąc zauważyłem wtedy, że do gazety warto dodać specjalistyczny dodatek o pracy – napisać parę porad i w konkretnym dniu koncentrować reklamy i ogłoszenia o pracy. I tak powstała gazeta o pracy, choć nie od razu wszyscy byli przekonani do tego pomysłu. Nie wiem na ile byłem prekursorem, a na ile w centrali ktoś miał taki sam pomysł. Faktem jest iż jest to największy nośnik informacyjny w tej dziedzinie.



Dostęp do pełnej wersji wywiadu jest bezpłatny a wymaga jedynie zalogowania się na stronie. Jeśli jeszcze nie mają Państwo u nas swojego konta to prosimy o dokonanie bezpłatnej rejestracji. Dzięki temu uzyskają Państwo dostęp do wszystkich bezpłatnych zasobów portalu.



Sedlak & Sedlak Projekt graficzny: Laboratorium Sztuki PI