Kazimierz Sedlak o polskim rynku pracy
Redakcja rynekpracy.pl: Jak ocenia Pan zmiany na polskim rynku pracy w 2009 roku?
Dr Kazimierz Sedlak: Wbrew czarnym scenariuszom stan polskiego rynku pracy w 2009 roku odbieram bardzo pozytywnie,
(…więcej)
Jeżeli porównamy się do krajów byłego bloku wschodniego można nawet powiedzieć, że jesteśmy tygrysami Europy
(…więcej)
Łotwa, Estonia, Litwa to kraje o dwucyfrowym spadku PKB (odpowiednio: -18%, -18,1%, -13,7%), gwałtownym wzroście bezrobocia (+12,1; +8,7; +8,2 punktu procentowego) i znacznych spadkach wynagrodzeń realnych
(…więcej)
Oczywiście mieliśmy również wiele problemów. W moim przekonaniu problemy te w większym stopniu wynikały z zaniedbań wcześniejszych lat niż z bieżącej sytuacji ekonomicznej.
Redakcja rynekpracy.pl: Dlaczego Pan tak uważa?
Dr Kazimierz Sedlak: W ciągu ostatnich dwudziestu lat zreformowaliśmy gospodarkę, zapomnieliśmy jednak o reformie rynku pracy. Polski rynek pracy jest mało elastyczny i wymaga szybkich zmian. Przykładem niech będzie jeden z najniższych w Europie wskaźników zatrudnienia osób w wieku produkcyjnym.
(…więcej)
Praca to bardzo ważny element życia społecznego i państwo powinno zachęcać, a nie zniechęcać do jej podejmowania.
Redakcja rynekpracy.pl:Na czym powinna polegać elastyczność?
Dr Kazimierz Sedlak: Zacznę od dwóch prostych przykładów. W 2010 roku Polska zajęła 71 miejsce w rankingu wolności gospodarczej, a 105 pod względem wolności dla biznesu.
(…więcej)
Drugi przykład. Dwa lata temu wszyscy mówili, że w Polsce mamy do czynienia rynkiem pracownika, w 2009 roku z kolei mówiło się o rynku pracodawcy. Dla mnie jest to przejaw patologii rynku pracy.
(…więcej)
Niestety elastyczność nie dotyczy tylko polityki państwa czy regulacji prawnych. Elastyczność dotyczy również pracowników. Współczesny rynek pracy to rynek szybkich zmian, wystarczy porównać to, co się działo w roku 2008 z wydarzeniami 2009 roku. Musimy więc zaakceptować fakt, że nasza wiedza i umiejętności szybko się dezaktualizują i trzeba je ciągle doskonalić.
(…więcej)
Redakcja rynekpracy.pl: A co z osobami trwale bezrobotnymi i żyjącymi na skraju ubóstwa?
Dr Kazimierz Sedlak: Elastyczność rynku pracy musi być powiązana z zapewnieniem bezpieczeństwa wszystkim, również i tym co gorzej sobie radzą.
(…więcej)
Niestety nie wygląda na to, aby nasze władze podejmowały zdecydowane działania w tym kierunku.
(…więcej)
Redakcja rynekpracy.pl: Co poradziłby Pan osobom, które w ostatnich miesiącach straciły pracę?
Dr Kazimierz Sedlak: Utrata pracy to jedno z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu każdego z nas. Dla wielu ludzi wiąże się z to z pogorszeniem sytuacji materialnej. Pamiętajmy jednak, że jest to również szansa poprawienia swojej sytuacji na rynku pracy.
(…więcej)
Kolejnym paradoksem polskiego rynku pracy jest również to, że jesteśmy krajem o gwałtownie rosnącej liczbie obywateli z wyższym wykształceniem i równocześnie
(…więcej)
Redakcja rynekpracy.pl: A jakie zmiany będą zachodzić na rynku pracy?
Dr Kazimierz Sedlak: Jeżeli poważnie potraktujemy zobowiązania wynikające z Strategii Lizbońskiej, to w ciągu najbliższych lat w naszym kraju powinna zostać dokonana rewolucja na rynku pracy.
(…więcej)
Jeżeli więc faktycznie chcemy mieć nowoczesny rynek pracy to najlepszym rozwiązaniem będzie tworzenie nowych miejsc pracy, a nie tylko walka z bezrobociem. Niestety 2010 rok to rok wyborów prezydenckich i prawdopodobnie populizm rządzących sprawi, że zmarnujemy kolejne 12 miesięcy.
(…więcej)
Redakcja rynekpracy.pl: Kogo będą poszukiwali pracodawcy w 2010 roku? Za jakie umiejętności będą gotowi słono zapłacić?
Dr Kazimierz Sedlak: Jest to pytanie, które zawsze prowokuje mnie do udzielania przekornej odpowiedzi. Niezależnie od branży i zawodu, mało wydajni i niesolidni pracownicy zawsze powinni czuć się zagrożeni zwolnieniami, a dobrzy zawsze sobie poradzą i będą poszukiwani na rynku pracy.
(…więcej)
Proszę jednak pamiętać, że przyszłość jest niemożliwa do przewidzenia. Bardzo trafnie ujął to amerykański ekonomista J.K. Galbraith stwierdzając, że „Przy prognozach ekonomistów astrologia wydaje się godną szacunku nauką”.